Autor Wiadomość
jurek
PostWysłany: 21 Lis 2012/ 21:17 = 325    Temat postu:

Wiesz, pamiętam z autopsji, że w czasie kiedy już ostro i w miarę regularnie piłem, kiedy miałem już drobne, bo drobne, ale nieprzyjemności z tego powodu, przed ludźmi bardzo zaniżałem ilości jakie wypijałem. Bagatelizowałem świadomie, chociaż świtało mi, że coś nie tak z tym moim "smakowaniem"

Wiedziałem już, że to za dużo i czułem jakby wstyd... To tak do twojej wiadomości, bo nie zdarzyło mi się jeszcze spotkać kogoś, kto tylko z czystej ciekawości wchodzi na forum dla alkoholików, ale możesz być pierwszy Smile

Jak napisał kolega, faza wstępna jest rozciągnięta w czasie nieraz na wiele lat.
Efekt zadowolenia, luzu i lekkich szmerów jakie daje na początku wypicie np. dwóch piw po czasie wymaga większej ilości tego piwa, później trzeba sięgać po mocniejsze trunki itd.
A potem to już z górki... U jednego ta górka mniej, u drugiej osoby bardziej stroma...

Na naszym forum w temacie KOCHAJ ALBO RZUĆ poszukaj sobie testu na alkoholizm. Odpowiesz na pytania, zsumujesz wyniki i będziesz miał jakiś ogląd siebie.

Nie jestem ci w stanie powiedzieć nic więcej. Reszta zależy od ciebie.

Chociaż spróbuj może nie pić tego piwka przez tydzień, no powiedzmy dwa. "Normalnemu" człowiekowi nie stworzy to problemu, alkoholik raczej zapije, a jeśli nie zapije abstynencji, to nadrobi ilościowo po czasie tego swoistego postu.

A tak swoją drogą, to przy twojej wadze, a raczej nadwadze, zamiast siedzenia przed komputerem i tuczenie się piwkiem, nie myślisz, że zdrowszymi byłyby spacery, rower, czy inny wysiłek fizyczny, bo na początku biegać raczej trudno Smile

Resztę napisał ci Marek. Poskładaj to wszystko do kupy i daj znać co podziałałeś w kierunku swojego zdrowia bądź co bądź...

Daj znać jak i co, powodzenia Smile
marek
PostWysłany: 21 Lis 2012/ 20:05 = 325    Temat postu:

szczerze?

to nie mam pojęcia!!!

Z tego co piszesz to nie jest to picie towarzyskie bo w samotności przed kompem lub tv, poza tym rezygnujesz z innych rzeczy, jak sam piszesz-bardziej pozytecznych-na rzecz piwa, oraz poczucie "pustki" gdy wieczorem brakuje ci puszki w reku.

Z powyższego wynika że warto sie zastanowić nad swoim podejściem do picia, a najlepiej porozmawiac na takie tematy ze specjalistami z Ośrodków terapeutycznych, diagnoza on-line jest niemozliwa, poza tym alkoholizm to tak specyficzna choroba, która przy okazji testów nie wychodzi, faza poczatkowa jest długotrwała i praktycznie niedostrzegalna dla zainteresowanego, jedynie spojrzenie "z boku" pozwala to ocenić ale jak zaznaczyłem powyżej - specjaliści.

Co twoi najbliżsi na twoje wieczorne posiadówy? ...żona? ...rodzice?

Sam fakt że zastanawiasz się nad soba jest poniekąd znakiem samym w sobie, a czy wśród najbliższych ktoś ma podobny problem?
Choroba często jest "przkazywana" z pokolenia na pokolenie, trzeba rozeznac skąd się pochodzi (mam na mysli przykład jaki dawali rodzice w kwestii spozycia alkoholu), otoczenie w jakim sie dorastało, towarzystwo jakim sie otaczało jako nastolatek....problem jest złożony i wielopłaszczyznowy
Czy coś utraciłes już przez picie? - teraz lub w przszłości? (pracę, przyjaciół, dziewczynę? )

To tylko moje rozważania, pamietaj nie są dla nikogo zobowiązijące, nie mozesz poprzestac trylko na nich... Obserwuj się, zapytaj innych, poproś o radę i opinie specjaliste - najlepiej dwóch, trzech

O.., taki pomysł mi przyszedł do głowy: poszukaj w internecie,

http://www.aa.org.pl/main/mityngi_aa.php

W swojej okolicy listy Mityngów i udaj sie na tzw.Mityng otwarty - posłuchaj wypowiedzi uczestników, zastanów z czym spośród tego co usłysz możesz sie identyfikować, co z wypowiedzi będzie twoim osobistym doświadczeniem zyciowym, jeśli wiele z tych rzeczy to znaczy że coś na rzeczy jest.....

pozdrawiam
cześć
greegor
PostWysłany: 21 Lis 2012/ 15:37 = 325    Temat postu: Witam. Czy codzienne picia piwa to już alkoholizm?

Witam.

Jestem Grzegorz. Mam 33 lata. Piję piwo regularnie od około 2 lat. Powiem tak, że mocnych alkoholi nie lubię i niezbyt preferuję, wódka jest niesmaczna i niedobra, piję wódkę bardzo rzadko, raz na miesiąc, czasem rzadziej lub może z 2 razy na miesiąc, ale tylko z powodu jakichś okazji, czyjeś imieniny itp. Nie upijam się całkowicie, zdarzy mi się to raz lub 2 razy w roku, ale gdy jestem mocno pijany, to tak źle się czuję, że ledwo żyję, dlatego przeważnie podczas picia alkoholu w towarzystwie odmawiam przeważnie w odpowiednim momencie, aby nie żałować tego, że będę się strasznie źle czuł po upojeniu.

Lecz ogólnie - czy picie piwa codziennie to już alkoholizm? Tak od około 2 lat piję piwo regularnie, zdarzają się bardzo rzadko dni kiedy nie napiję się piwa, ale raczej piwo jest u mnie codziennie, najczęściej 2 , 3 puszki, rzadko zdarza się 4. Podczas dnia ok, ale wieczorem nachodzi mnie okropna ochota napić się piwa, czasem mam mało pieniędzy, kupiłbym sobie coś smacznego albo pożytecznego, lecz rezygnuję na rzecz piwa. No i praktycznie codziennie piję od 2 do 3,4. Nie piję, żeby się upoić, zalać jakieś smutki, czy poczuć "humorek alkoholowy" ponieważ mój organizm tak przyzwyczaił się do piwa, że po tej ilości nie czuję nic, ani najlżejszego upojenia, ani "humorku" , ani nic, fakt, ważę 107 kg, więc taka dawka to nie spowoduje upojenia po 3 piwach, piję piwo, bo po prostu mi smakuje i je lubię popijać gdy wieczorem siedzę przy komputerze lub oglądam sobie telewizję. Gdy go nie mam wieczorem to czegoś mi brakuje, i wtedy albo się z trudem powstrzymam, albo jadę do sklepu piwko. Smakuje mi po prostu, piję mocne 7 proc. piwka.

Czy to jest już alkoholizm? Nie mogę albo mam okropne trudności żeby sobie wieczorem odmówić piwa, pieniędzy mam mało , a na codzienne piwo w skali miesiąca to idzie trochę kasy, a mógłbym sobie kupić coś pożytecznego. Nałóg palenia papierosów porzuciłem 7 miesięcy temu, i udało się, ale piwko to smak.

Powered by phpBB Theme ACID Š 2003 par HEDONISM
© 2001 - 2005 phpBB Group