Forum " NOWE ŻYCIE " Kluczbork Strona Główna " NOWE ŻYCIE " Kluczbork
Alkoholizm AA, przez "24-ry godziny"
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Witam Wszystkich.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum " NOWE ŻYCIE " Kluczbork Strona Główna -> PRZENIESIONE Z ZAOKRĘTUJ SIĘ...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 21 Lut 2012/ 13:35 = 51    Temat postu: Witam Wszystkich.

Mam 47lat pochodzę z warminsko-mazurskiego z bardzo małej miejscowości byłego PGRu .Nie piję dopiero 8 dni.Wczoraj byłem na pierwszej terapii .Straciłem pracę , siedzę w czterech ścianach i przychodzą mi głupoty do głowy dlatego postanowiłem wejść na forum.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marek
Stałe Łącze



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: slaskie

PostWysłany: 21 Lut 2012/ 14:55 = 51    Temat postu:

witaj fiolet12

każdy z tych 8 dni jest twoim sukcesem
pamietaj tylko 24 godziny, nic ponadto
jeśli masz możliwość to w te pędy zmykaj na Miting

powodzenia
daj znać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 21 Lut 2012/ 15:45 = 51    Temat postu:

Ja nawet nie wiem co to jest ten miting
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marek
Stałe Łącze



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: slaskie

PostWysłany: 21 Lut 2012/ 18:52 = 51    Temat postu:

ups!

Napisałeś że wczoraj byłeś na Terapii, więc sądziłem że masz pojęcie - trochę to wszystko dziwne ale cóż...
Skoro piszesz o Terapii to z pewnością masz na myśli spotkania w grupie alkoholików z terapeutą, lub psychologiem
to z kolei musi się gdzieś odbywać zatem byłeś z pewnością w Ośrodku Leczenia Uzależnień, tam muszą miec podstawowe informacje dla początkujących w zakresie grup wsparcia, stowarzyszeń czy Mityngów AA
Jeśli nie to bardzo często grupy takie są zorganizowane przy parafiach, w salkach przykościelnych itp., zapytaj księdza jeśli masz taką możliwość, z koleii w internecie powinieneś znaleźć podstawowe informacje dotyczące AA jak też adresy gdzie organizuja się lub spotykają Anonimowi Alkoholicy w twojej najbliższej okolicy, skoro mieszkasz na wsi to moze byc problem z ilością takich miejsc ale jeśli naprawdę chcesz coś zrobic w kwestii swojej trzeźwości to odległość nie będzie przeszkodą a wprost przeciwnie pozwoli ci to skupić się na istotnych i potrzebnych ci rzeczach, zamiast zaplątać głowę głupimi myślami jak piszesz w pierwszym poście

Z własnego doświadczenia wiem że zaangażowanie bardzo pozytywnie wpływa na samoocenę siebie i swoich zachowań w początkowym okresie pracy na sobą, tak więc jak to mówią:

"Komu w drogę temu z ...Buta!" Smile

Zatem ruszaj...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 21 Lut 2012/ 19:59 = 51    Temat postu:

Tak byłem na spotkaniu w grupie alkocholikow z terapeutą ,ale nie wiedziałem to się nazywa miting.Następne spotkanie mam dopiero w czwartek.więc do czwartku nie wychodzę z domu bo musze zmienić znajomych i kolegów.Wychodząc na wioskę miałbym za dużo pokus.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 21 Lut 2012/ 21:29 = 51    Temat postu:

Mam dzisiaj strasznego doła, Całą noc nie spałem jestem poddenerwowany mam dreszcze i na dodatek co pewien czas czuję zapach alkocholu .Wiem że przechodzę kryzys i musze to przetrwać,mam tylko nadzieję że nie potrwa to zbyt długo ,bo głowa mi pęka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gad
Bywa Lec



Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 22 Lut 2012/ 00:04 = 52    Temat postu:

Witaj kolego,
z tego co piszesz to sądze że byłeś w poradni uzależnień. Tu masz link na stronę AA gdzie możesz sporo poczytać: [link widoczny dla zalogowanych] a jak wolisz słuchać to proszę - link: [link widoczny dla zalogowanych]

życze wytrwałóści na drodze do trzeźwości
gad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gad
Bywa Lec



Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 22 Lut 2012/ 00:05 = 52    Temat postu:

też jestem z warm. maz.
pozdrawiam
gad
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marek
Stałe Łącze



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: slaskie

PostWysłany: 22 Lut 2012/ 10:24 = 52    Temat postu:

witaj fiolet12!

no cóż, na początku przede wszystkim musisz odtruć organizm z alkoholu, to normalne że wszystko wychodzi z ciebie, cały syf przez lata wlewany w organizm zostaje fizycznie obecny mimo odstawienia alkoholu i potrzeba czasu aby się ciało oczyściło
Ja pamiętam że po tygodniu od odstawienia, wylądowałem w szpitalu mimo że wydawało mi się że w miare łagodnie przechodzę proces odtruwania się, wtedy ściemniałem że to stara sprawa zdrowotna, wlokąca się za mną od lat dała znać o sobie ale prawda była taka że toksyny nagromadzone latami w każdej komórce ciała wychodziły dosłownie całym ciałem ze mnie - dreszcze, gorączka, poty, smak w ustach i zapach alkoholu w powietrzu, sny, wręcz koszmary, ból nawet włosów na głowie tak to wyglądało u mnie
Jak więc widzisz na początku ciało a potem Dusza, ale o tym wszystkim dowiesz się w miarę postępów Terapii, mimo wszystko zachęcam gorąco do uczestnictwa w Mityngu
Pamiętaj że koledzy, znajomi, towarzystwo od kieliszka będzie tam zawsze, ich nie zmienisz, teraz myśl o sobie i dostosuj swój tryb życia do swoich potrzeb
Pewno już wiesz z terapii o omijaniu miejsc w których piłeś i kupowałeś alkohol, zmianie towarzystwa z którym piłeś - to normalne że wyzwalacze trzeba wyeliminować na tyle na ile jest to mozliwe
Dlatego wielką korzyścią byłby dla Ciebie Mityng - tam poczujesz wsparcie, jedność i Siłę płynącą z ducha wspólnoty jaką tworzymy My - Trzeźwi Alkoholicy, nie zastanawiaj sie zbytnio ale zaufaj przesłaniu tysięcy takich samych jak ty i ja, każdy z nich powie ci że wsparcie jakie uzyskał od innych Anonimowych Alkoholików jest bezcenne, czasem trudne do określenia, czasem dosłowne i namacalne ale bezsprzecznie bezwarunkowo potrzebne

Pogody Ducha
24 godziny, nic ponadto...pamietaj
pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marek
Stałe Łącze



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: slaskie

PostWysłany: 22 Lut 2012/ 10:55 = 52    Temat postu:

fiotet12

Jeszcze w uzupełnieniu poprzedniego postu do Ciebie
To w czym uczestniczysz z terapeuta to Terapia a Mityngi są organizowane poza struktura Ośrodków Leczenia Uzależnień choć czasem fizycznie odbywają się w tych samych miejscach,
Mityngi to dobrowolne spotkania ludzi z problemem alkoholowym, z różnym stażem Trzeźwości - kilkuletnim, kilkunastoletnim ale i kilkudniowym - którzy dzielą się swoją wiedza i doświadczeniem z innymi trzeźwymi alkoholikami aby nieść pomoc innym ale i sobie
Ja pierwszy Mityng "zaliczyłem" po 4 dniach od odstawienia alkoholu, jeśli nie masz przekonania to nie martw się, zanieś ciało a z czasem i głowa i rozum i duch dołączy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 22 Lut 2012/ 13:46 = 52    Temat postu:

Witam .Dzisiaj jest już lepiej.Wczoraj dużo czytałem na forum i już wiem co to jest miting. Z samego rana wstałem i pojechałem do urzędu gminy spytać w opiece społecznej o mitingi.Okazało się że kiedyś były ale rozwiazali z powodu braku chętnych ,a następna miejscowość w której są mitingi jest oddalona ponad 20km od mojej miejscowości.Żona i tak z niechęcią mnie wozi na terapie 2 razy w tygodniu bo to jednak jest kawałek.Pozdrawiam Wszystkich. Do Gada ,fajnie mieć ziomka .

Marek piszesz żeby omijać miejsca z alkocholem itp.Widzisz w moim domu żona sprzedaje wóde spirytus i piwo,więc co pól godziny przychodzi ktoś nawalony i uderza do mnie z tekstem wypijemy itd.wiesz o czym mówię.Proszę żonę żeby nie wpuszczała do domu, ale jak się wpakuje to nie można wygonić .Właśnie w takich momentach mam chwile zwątpienia , jak to do końca życia nie będę mógł wypić nawet kieliszka.Dzisiaj jak jechałem samochodem i przejżdżalem koło znajomego z którym wypiłem pewnie z beczkę wódy to mnie przyciągało tam jak magnesem całe szczęscie ze jechałem z żoną i bez niej w najbliższym czasie nigdzie się nie ruszę.Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marek
Stałe Łącze



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 269
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: slaskie

PostWysłany: 22 Lut 2012/ 20:51 = 52    Temat postu:

co to jest 20 km?

wsiadasz w busa i ok, no nie?

Jeśli poważnie traktujesz swoje zdrowie, to taki układ w którym pod nosem masz "...wóde, spirytus i piwo..." daleko cie nie zaprowadzi, najwyżej będziesz klientem swojej zony...

cóż, decyzja należy do Ciebie

ty nie myśl o całym czekającym cię życiu? nikogo takie myslenie nie zaprowadzi dalej niż do ...kieliszka, dlatego z uporem maniaka powtarzam...tylko 24 godziny, nic więcej, na obecnym etapie każda godzina to sukces

sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego masz omijać z daleka kumpli i miejsca w których piłeś, działają na ciebie jak magnes i ciągną do twojej zguby

skoro w Urzędzie Gminy dowiedziałeś się że kiedyś były Mityngi to może ostał się ktoś z uczestników, rozpytaj się, dowiedz, we dwoje zawsze raźniej

pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jurek
Moderator



Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 585
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: stąd...

PostWysłany: 22 Lut 2012/ 22:17 = 52    Temat postu:

Przeczytałem o "handlu" twojej żony...
Napiszę obrazowo żebyś zrozumiał w jakiej jesteś sytuacji;
To dokładnie tak, jakbyś mając 40 stopni gorączki, ciężką grypę, zapalenie płuc i anginę wlazł do przerębla i tam łykał od czasu do czasu jakieś tabletki, mając nadzieję na wyzdrowienie...
Dokładnie tak...
Zresztą, nie wierzysz mi, to spytaj terapeutę do którego jeździsz...

Kilkanaście latek dała Bozia nie pić, ale w życiu bym nawet się nie łudził, że cokolwiek mi w takiej sytuacji pomoże, jeśli nawet dziś bym miał na takie coś przystać. To by było zaprzeczenie uznania bezsilności i niekierowania swoim życiem.
Terapia czy mityngi to nie uodpornienie się na alkohol jak wielu błędnie mniema.
Ja nie chce się z nim w jakikolwiek sposób zmagać, bo wiem dobrze, że prędzej czy później, przegram...

Co ty z tym zrobisz, nie wiem. Wiem natomiast, że nie tylko ty lecz i żona powinna nabywać wiadomości o alkoholizmie, aby ci była pomocna.
To przecież choroba śmiertelna. O to idzie gra... Usiądź kiedyś z żoną i policzcie ilu jej klientów przez ostatnie lata poszło do piachu... Ty masz bardzo wielką szansę być jednym z nich...

Jeżdżę do wioski w której się wychowałem i gdzie spędziłem dwadzieścia jeden lat. Też tam kiedyś był PGR, był tartak, kołchoz...
Tam pochowani są mojej Eli rodzice, moi rodzice i nasza córeczka dlatego jestem tam wtedy na cmentarzu.
Sam sobie nie wierzyłem, kiedy kiedyś zacząłem po nim chodzić i liczyć ilu tam moich starszych i młodszych czy całkiem młodych znajomych leży pod ziemią przez niby tą "pocieszycielkę"... Zgroza!... Nie trzeba wojny, okupacji czy zarazy...A ile przy tym cierpienia, gehenny i katuszy całych rodzin; matek, ojców, żon, dzieci?...
Tam zawsze jest cicho, lecz ja w głowie słyszałem te wszystkie awantury, ryki, krzyki, płacze, szlochania i wołania latami do Boga o pomoc...Widziałem ucieczki z dziećmi z domów, ten paniczny zgoła zwierzęcy strach, bo trzeba będzie wracać, bo tak naprawdę nie ma gdzie na stałe uciec tak, by beznadzieję i strach pozostawić za sobą... Najbardziej bolesny jest ten płacz kiedy łzy już nie płyną, bo wszystkie wypłynęły i pozostaje tylko bezgłośny szloch i konwulsyjne drgania całego ciała...itd. itd. itd................................................................
Byłem tam też sam na kilkunastu pogrzebach. W wielu przypadkach widziałem tam inne łzy... Łzy ulgi u najbliższych... Że nareszcie się skończyło...............................................

Raz nawet proboszcz w ostatnim słowie, w pożegnaniu w imieniu nieboszczyka pozdrowił wszystkich kumpli zmarłego od szklanki mówiąc, że Zenek tam na nich czeka i zaprasza...

Wiele z tych osób było na terapiach. Czasami na wielu...Kiedy umierali od wódy, a nie potrafili umrzeć. Ale jak grzyby w barszcz wracali do tego samego kręgu. Niektórzy w połowie drogi powrotnej z Woskowic już byli na starym paliwie, niektórzy wytrzymywali miesiąc, dwa... Wytykani zresztą palcami, bo niepijący jak trędowaci w tym towarzystwie...

Ci jedynie bardzo nieliczni przetrwali, wytrwali i dziś żyją prawdziwym życiem, którzy wyjechali stamtąd... Którzy mieli i mają kontakt z grupami AA, z Poradnią, grupami wsparcia, którzy zdrowieją nie od święta, bo przecież picie było ich codziennością i tak właśnie trzeba... Codziennie po 24 godziny...
===============================================


Powiem ci szczerze, że widzę dla ciebie szansę... Zamknięta terapia. Sześc czy osiem tygodni odosobnienia, oderwania się od wyzwalaczy.
W tym czasie jednak żona musi zmienić "branżę"... Niech handluje czymkolwiek, byle nie alkoholem, a potem proście Boga o pomoc i wyrywajcie stamtąd gdziekolwiek... Przyjeżdżając we Wszystkich Świętych, aby zobaczyć swoje nieużywane miejsce...


Ostatnio zmieniony przez jurek dnia 22 Lut 2012/ 23:26 = 52, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 22 Lut 2012/ 22:24 = 52    Temat postu:

Nie będę pytał terapeutki bo nie chcę żeby się rozniosło ale jest dokładnie jak ty mówisz bo nie raz na kacu podkradałem piwo i dlatego staram się siedzieć zamknięty w pokoju.Żona z tego nie zrezygnuje bo to jest nasze utrzymanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jurek
Moderator



Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 585
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: stąd...

PostWysłany: 23 Lut 2012/ 00:16 = 53    Temat postu:

Dopisałem ci ciąg dalszy powyżej.

Wiem dobrze, tak właśnie przypuszczałem, że to wasze utrzymanie. Ale nie na twoje wytrzymanie. Bo w trzeźwieniu nie może być mowy o wytrzymywaniu...
Nikt cię nie nauczy odporności na takie, a nie inne sytuacje. To są wyzwalacze.
Nauczą cię zakazów i nakazów dla zdrowiejących, zalecą jak unikać sytuacji wywołujących skojarzenia, a potem głód alkoholowy, a w twojej sytuacji to niemożliwe.
Nawet kraty w oknach nie pomogą i w drzwiach, bo zawsze ktoś cię pożałuje i przemyci.

A nawet jak nie to co, całe życie chcesz siedzieć?... Dożywocie?... Dożywotnio to ty jesteś chory na alkoholizm, a ile tego życia ci zostało i jakie ono przede wszystkim będzie to w dużej mierze zależy od tego czy zdasz sobie sprawę z zagrożeń jakie płyną z przebywania w takich warunkach. Oraz, czy żona zda sobie sprawę i jakiego męża chce mieć w przyszłości. Coraz bardziej staczającego się degenerata z domyślnym wskazaniem w przyszłości na młodego nieboszczyka czy gościa na medal, którego nigdy nie będzie musiała się wstydzić, bać, któremu we wszystkim i ze wszystkim będzie ufać...

Alkoholizm to choroba postępująca czyli prostym językiem - jest coraz gorzej nawet jeśli człowiek myśli, że gorzej już być nie może.

Raczej jeszcze mało wiesz, ale chcesz przestać pić. Widocznie sięgnąłeś jakiegoś swojego pierwszego dna. Żona nie wie według mnie nic na temat choroby. W końcu ci powie, że ty masz problem i masz nie pić, a ją gówno obchodzi reszta, ona zarabia na życie...

I właśnie to. Ty masz swoje życie, ona ma swoje życie lecz coraz bardziej będzie mniej tego co ważne w małżeństwie czyli "nasze życie".

Poczytaj gdzieś na temat rodzin gdzie pije jedno, a zobaczysz, że problem czy problemy z tym związane mają wszyscy. Chore emocje to nie tylko domena samego alkoholika, leczenia, terapii, zrozumienia problemu potrzebują wszyscy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 23 Lut 2012/ 11:21 = 53    Temat postu:

Masz Jurek racje i dlatego jak będę dzisiaj po południu na terapii to poproszę żeby mnie wzieli na zamkniety .Napiszę co i jak wieczorem po powrocie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 27 Lut 2012/ 23:53 = 57    Temat postu:

Dzisiaj był piękny słoneczny dzień i po raz pierwszy przyszła mi do głowy myśl,że po co mam jechać na to leczenie taka ładna pogoda,ptaszki ćwierkają ,za kilka dni zacznie się wiosna ja też już czuję się bardzo dobrze. Właściwie to dam sobie radę sam bez picia. Szukałem pretekstu,że ogródki trzeba pokopać,chlewek wyremontować.drzewa zrobić na drugi roki inne pierdoły.Dobrze że dzisiaj miałem terapię i opowiedziałem wszystko pani psycholog a ona szybko wybiła mi to z głowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gad
Bywa Lec



Dołączył: 29 Gru 2011
Posty: 46
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 28 Lut 2012/ 00:18 = 58    Temat postu:

Witaj,
no no, podświadomość daje o sobie znać - zaczyna się szukanie pretekstu. Wiesz jest takie powiedzenie: "jak Ci się nie chce IŚĆ na terapię / miting to BIEGNIJ" - czasem pomaga. A jak nie to jest jeszcze modlitwa "Boże użycz mi pogody ducha, abym zmieniał to co mogę zmienić ....."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
fiolet12
Ot, NoWy...



Dołączył: 21 Lut 2012
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: 28 Lut 2012/ 09:41 = 58    Temat postu:

Do Gad .Wiem że to są wymówki ale po wczorajszej rozmowie z psychologiem stoję twardo na nogach i pójdę na leczenie,szkoda tylko że nie mogę od razu ..Dobrze że chodzę na terapie i jest ktoś kto może mnie zawsze uświadomić że robię żle. Podejrzewam ,że gdybym nie chodził na terapię to po pewnym czasie zrezygnowałbym z leczenia zamkniętego,bo wiadomo jakie są obietnice i zapewnienia alkoholika
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum " NOWE ŻYCIE " Kluczbork Strona Główna -> PRZENIESIONE Z ZAOKRĘTUJ SIĘ...
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin